poniedziałek, 12 maja 2014


kraje peryferyjne i zacofane zawsze w pierwszym 
zetknięciu z nowymi bodźcami idą odważnie do przodu 
ale potem do ściany - to widać nie tylko na przykładzie 
południa czy wschodu Europy - podobnie było z NRD 
tuż po zjednoczeniu Niemiec wydawało się
że wschodnie landy zaraz doszlusują do reszty - 
ale one zatrzymały się na poziomie 60 proc. zachodniego 
poziomu PKB i teraz się wręcz cofają - 
podobnie południowa część Włoch która najpierw trochę 
nadgoniła a potem znowu odpadła - 
dzieje się tak dlatego że gospodarki peryferyjne 
nie mogą przeskoczyć swoich własnych ograniczeń
szybko dopasowują się do nowego układu sił i zajmują 

w nim właśnie takie peryferyjne miejsce - 
a ich zacofanie się utrwala - to dlatego piękny 
unijny postulat gospodarczej konwergencji 
jest obietnicą bez pokrycia
(...) Koreańczycy podjęli strategiczną decyzję 

że mają własny pomysł na budowanie ładu gospodarczego i w ogóle 
nie słuchali instytucji międzynarodowych takich jak 
MFW czy Bank Światowy które co jakiś czas ponawiały 
próbę nawrócenia ich na takie przykazania 
konsensusu waszyngtońskiego jak prywatyzacja czy deregulacja
zamiast tego Seul konsekwentnie stosował politykę narodową 
w odniesieniu do przemysłu handlu czy inwestycji zagranicznych
z początku Koreańczycy nie otwierali się 
na wolną konkurencję w której nie mieli żadnych szans - 
zrobili to dopiero później gdy udało im się położyć 
fundamenty pod dobrze funkcjonujące instytucje

forsal.pl