kraje peryferyjne i zacofane zawsze w pierwszym
zetknięciu z nowymi bodźcami idą odważnie do przodu
ale potem do ściany - to widać nie tylko na przykładzie
południa czy wschodu Europy - podobnie było z NRD
tuż po zjednoczeniu Niemiec wydawało się
że wschodnie landy zaraz doszlusują do reszty -
ale one zatrzymały się na poziomie 60 proc. zachodniego
poziomu PKB i teraz się wręcz cofają -
podobnie południowa część Włoch która najpierw trochę
nadgoniła a potem znowu odpadła -
dzieje się tak dlatego że gospodarki peryferyjne
nie mogą przeskoczyć swoich własnych ograniczeń
szybko dopasowują się do nowego układu sił i zajmują
w nim właśnie takie peryferyjne miejsce -
a ich zacofanie się utrwala - to dlatego piękny
unijny postulat gospodarczej konwergencji
jest obietnicą bez pokrycia
(...) Koreańczycy podjęli strategiczną decyzję
że mają własny pomysł na budowanie ładu gospodarczego i w ogóle
nie słuchali instytucji międzynarodowych takich jak
MFW czy Bank Światowy które co jakiś czas ponawiały
próbę nawrócenia ich na takie przykazania
konsensusu waszyngtońskiego jak prywatyzacja czy deregulacja
zamiast tego Seul konsekwentnie stosował politykę narodową
w odniesieniu do przemysłu handlu czy inwestycji zagranicznych
z początku Koreańczycy nie otwierali się
na wolną konkurencję w której nie mieli żadnych szans -
zrobili to dopiero później gdy udało im się położyć
fundamenty pod dobrze funkcjonujące instytucje
forsal.pl